Moje wpisy wędkarskie

Zawsze trzeba wierzyć do końca

Zawsze trzeba wierzyć do końca

Przez cały tydzień nie mogłem doczekać się weekendu. Kiedy jednak rzeczony nadszedł, to wraz z nim fatalna pogoda: zimno, wietrznie i deszczowo. Sobotni wypad ze spinem nad Wisłę odpada. Niedziela rano - to samo. W niedzielę wieczorem bez zmian, z tym że ucichł wiatr. Zdzwaniamy się z bratem i szybka decyzja - mimo kiepskiej pogody i mżawki jedziem…

czytaj więcej »

Spinningowe do trzech razy sztuka

Spinningowe do trzech razy sztuka

Dwa ostatnie wypady spinningowe na Wisłę w czwartek i sobotę rano zakończyły się dla mnie bez kontaktu z rybą. Poranne wstawanie spowodowało, że od kilku dni chodziłem na maxa nie wyspany,w niedzielę więc miałem odespać. Ale "nałóg" wygrał i postanowiłem jednak wybrać się nad Wisełkę także kolejnego dnia, w tym że przy niedzieli pospałem sobie dłuż…

czytaj więcej »